Rejsy morskie do Francji — strona 279
Północne wybrzeża i stolice
Greckie klejnoty i romans na Riwierze
Montaż śródziemnomorski
Przed wypłynięciem
Rekomendujemy przylot dzień przed rozpoczęciem rejsu.
- W porcie należy stawić się 2–3 godziny przed wypłynięciem.
- Zamawiając transfer lotnisko–port, zaplanuj co najmniej 5 godzin między lądowaniem a planowanym wypłynięciem.
Częste pytania
Skalą i tempem. Statek morski zabiera kilka tysięcy pasażerów, wychodzi z portu poza centrum i pokonuje odległości nocą. Rzeczny mieści 200 osób, cumuje w środku miasta i płynie za dnia. Na morzu zobaczysz kilka krajów w tydzień, na rzece — kilkanaście miast jednego kraju.
Najczęściej z jedną przesiadką, bo bezpośrednich połączeń jest niewiele i bywają sezonowe. Siatkę sprawdzamy pod konkretny termin rejsu. Dojazd z lotniska do terminalu jest krótki, ale przylot warto zaplanować dzień wcześniej. Zaokrętowanie zamyka się na 2 do 3 godzin przed wypłynięciem. Liczba 5 godzin, która krąży przy rejsach, znaczy co innego: dotyczy transferu zamawianego u armatora i nie mówi o tym, kiedy masz stawić się na nabrzeżu.
Tak, i to najczęstszy układ tygodniowej trasy z zachodniego basenu: Marsylia, 1 lub 2 porty włoskie, Barcelona albo Baleary, powrót. Dlatego warto porównywać listy portów, a nie nazwy rejsów. Ta sama trasa u 2 armatorów może nazywać się zupełnie inaczej.
Że nie ma miejsca przy nabrzeżu i pasażerowie schodzą na ląd małymi łodziami, tenderem. Przesiadka zajmuje czas, a przy silniejszej fali bywa odwoływana. Jeżeli masz w planie coś z konkretną godziną, warto sprawdzić w opisie, czy port jest tenderowy.
Jeżeli lecisz z przesiadką, prawie zawsze tak. I tak tracisz dzień na dojazd. Aix, Awinion i Camargue są w zasięgu godziny–dwóch samochodem od Marsylii, a auto na 3 dni kosztuje mniej niż komplet wycieczek brzegowych kupionych na statku.
To dobry wybór, jeżeli chcesz Normandię, Southampton albo fiordy, a nie ciepłe morze. Trasy z Le Havre są sezonowe i skupione między majem a wrześniem. Temperatura na pokładzie bywa tam we wrześniu niższa niż w Prowansji w kwietniu.
Walutą umowy jest euro albo dolar, a o tym, która z nich, decyduje sama rezerwacja. Zapłacić można przelewem, w euro albo w złotych, na dane, które podajemy w dokumencie. Przy linku płatniczym rozliczenie idzie wyłącznie w złotych. Ceny na stronie pokazujemy w złotych po kursie z dnia.
Umowę masz z nami, więc reklamację składasz u nas, a nie u armatora za granicą. Mamy gwarancję ubezpieczeniową na wypadek niewypłacalności organizatora. Większość spraw — zmiana kabiny, pytanie o dokumenty, problem w trakcie rejsu — załatwia się telefonicznie po polsku w godzinach pracy biura.
Masz jeszcze pytania?
Pomożemy wybrać rejs i odpowiemy na Twoje pytania.